• Wpisów: 188
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 14:40
  • Licznik odwiedzin: 76 904 / 656 dni
 
deergirl
 
LonelyDeer: Zostało mi tylko kilka dni na napisanie scenariusza, jestem na piątej scenie. Niby teraz mam idealne warunki, bo nikogo nie ma w domu, ale oczywiście nie mam nastroju. Muszę spróbować napisać chociaż trzy sceny dzisiaj. I trochę się przestraszyłam, że faktycznie może się innym nie spodobać, więc najpierw wyślę to do instruktora. Piotr jest szczery, ale powie mi w delikatny sposób, jeśli będzie coś nie tak. Zbudowałam sobie zbyt wielkie nadzieje wokół tego scenariusza. To niedobrze, bo jak zostanie odrzucony to faktycznie się załamię. Poświęciłam na niego tyle czasu i energii...
Bardzo przeżywam wydarzenia w Koszalinie, nie mogę przestać o tym myśleć. Niepotrzebnie obejrzałam filmik, jak ojciec pyta strażaka co się dzieje z jego córką... to tylko pokazało, jak polska nie jest przygotowana na takie tragedie. Na miejscu od razu powinien się zjawić sztab psychologów, aby wesprzeć rodziny i przekazać im co się stało. Strażak jedyne, co potrafił powiedzieć do zrozpaczonego ojca to "spokojnie". Jak można tak powiedzieć do rodzica, który od godziny nie wie, co dzieje się z jego dzieckiem... ale to nie jest wina strażaka. Nikt go nie przygotował na taką rozmowę, nie miał do czynienia wcześniej z taką sytuacją. Wina leży po stronie systemu. Dystrybutor filmu "Escape Room" przesunął datę premiery ze względu na te okoliczności. Jak dla mnie, jest to najmądrzejszy i ludzki ruch, jaki mogli wykonać. A niestety czytam komentarze pod postem z tym tematem i nie mogę uwierzyć, jak ludzie mogą być tak nie czuli. Większość komentarzy twierdzi, że jest to gruba przesada i, w takim razie, powinni odwołać wszystkie filmy, w których ktoś umiera, bo może to kogoś dotknąć... można się po kimś spodziewać większej ignorancji? Kłócę się z ludźmi w komentarzach, bo nie mogę znieść tego, co wypisują. Wiem, że nie zmienię ich zdania, ale chociaż będę się czuła lepiej, że stanęłam w obronie dystrybutora. Zwłaszcza, że ci ludzie nie wiedzą jednego: w filmie jest scena w tzw. "fire room", gdzie leży gazeta mówiąca o pięciu spalonych ciałach. Jest to oczywiście przypadek, ale jakie emocje może to wywołać w normalnie myślącym człowieku? Zwłaszcza, że nie odwołują daty premiery, tylko ją przesuwają. Dużo argumentów sprowadza się też do stwierdzenia "Przecież codziennie dzieje się coś strasznego, nie zrobi to nikomu różnicy". Taka tragedia nie zdarza się codziennie... do ludzi chyba nie dociera, że pięć młodych dziewczyn nie mogło wyjść z pomieszczenia, umierały bezradne. I to nie z ich winy, tylko z winy nieodpowiedzialnych ludzi. Otworzyło to szeroką dyskusję nie tylko na nasz kraj, ale ta sytuacja jest też szeroko komentowana za granicą. Nie jest to temat znany tylko ludziom czytającym gazetę raz w tygodniu. Wypowiadał się prezydent i premier, zarządzono sprawdzenie wszystkich Escape Room'ów pod względem bezpieczeństwa. W takim świetle jest chyba oczywiste przesunięcie premiery filmu, który bezpośrednio kojarzy się z tragedią.
368cfd38990fa272bf8557f2722ca193.jpg

Nie możesz dodać komentarza.