• Wpisów: 431
  • Średnio co: 13 godzin
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 19:13
  • Licznik odwiedzin: 61 372 / 252 dni
 
deergirl
 
Dzisiaj jestem wkur***na! Zajęcia miałam na 8 rano, a skoro mieszkam daleko, to oczywiście muszę wcześnie wstawać. Budzik zadzwonił o 6:30, a ja załamana ogarnęłam się i poszłam na autobus, który miał odjechać punkt 7:19.
Niestety w mojej okolicy autobusy lubią jeździć jak chcą i kiedy chcą, ale dzisiaj to już było przegięcie. Patrzę, że autobus stoi, a odjazd dopiero za dwie minuty, ale dobra, może autobusom wolno stać prawie na środku ulicy! Weszłam i po kilku minutach zorientowałam się, że powinien już odjechać, ale nadal uparcie stoi, więc wyszłam, bo to pewnie nie ten. Nadjeżdża mój autobus (oczywiście spóźniony) i tu najzabawniejsza część historii... nie zatrzymał się. Po prostu odjechał w pizdu mając wyjebane na mnie i na dwie dziewczyny, które chyba spieszyły się do szkoły. Następnie dowiaduję się, że autobus, który stoi odjeżdża za 20 minut... Nosz kurwa mać, nie było szans bym zdążyła na zajęcia. Niesamowicie wkurzona wróciłam do domu, bo co ja mogę zrobić? Na szczęście mam łacinę i mogę przyjść na 10 i odbyć zajęcia z drugą grupą.
Ale i tak jestem wściekła, co to ma znaczyć, że autobus stoi sobie na przystanku (nie, to nie był końcowy), a drugi po prostu sobie odjeżdża! No dla mnie to jest nie do pomyślenia i złożę skargę, bo ci kierowcy mają coraz bardziej wyjebane, z tego co ostatnio zauważyłam. Rozumiem, że autobus może się spóźnić kilka minut, no bądźmy ludźmi, ale nie może się spóźniać ZA KAŻDYM razem... Przez to nie zdążyłam na zajęcia, które są obowiązkowe. No szanujmy się.
fee9de58c57e460316813fb43e1f5bea.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego