• Wpisów: 297
  • Średnio co: 13 godzin
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 14:13
  • Licznik odwiedzin: 30 740 / 173 dni
 
deergirl
 
W sieci zrobiło się głośno po wypuszczeniu zwiastuna najnowszego filmu Patryka Vegi - "Botoks". W zwiastunie możemy zobaczyć "prawdziwe" sceny z życia służby zdrowia oraz "autentyczne" wydarzenia opowiedziane przez lekarzy. Vega sam mówi o swoim najnowszym dziele jako jego "najmocniejszym filmie".

Nie mówię, że te historie są zmyślone przez reżysera, myślę nawet, że w pewnym stopniu są realne. Ale ja chcę zwrócić uwagę na inny problem - obraz służby zdrowia.
Nie lubię oceniać filmu, którego nie obejrzałam, ale chcę ocenić zwiastun oraz wywiady przeprowadzone z całą ekipą filmową i samym reżyserem. Bo to, co usłyszałam budzi moje wątpliwości, co do "misji" tego filmu.

Możliwe, że odbieram to zbyt osobiście, ponieważ moja mama jest pielęgniarką, a tata ratownikiem medycznym - więc myślę, że mam jako takie pojęcie o tym, co się dzieje w szpitalach. Moi rodzice nie chcą obejrzeć tego filmu, bo oboje obawiają się jak ten film wpłynie na pojmowanie społeczeństwa, a skutki mogą być więcej niż zauważalne.
Wiadomo, że Vega chce szokować swoimi filmami i trzeba przyznać, że mu to wychodzi. Sceny w "Pittbulu" były pełne przemocy i agresji - miał być mocny, konkretny przekaz. Nie mówię, że "Pitbull" był złym filmem, obejrzałam oba + serial z 2005 roku. Ale to co się działo w filmach było mocno przesadzone i przerysowane. Akurat nie wiem jak to wgląda w policji, ale jakoś działalność Patryka Vegi mnie nie przekonała, by uwierzyć w to co widziałam na ekranie.
Ale wróćmy do "Botosku", który zmusił do refleksji nad polską służbą zdrowia opinię publiczną - czyli w większości pacjentów, którzy piszą o swoich złych doświadczeniach w szpitalach. Czytając komentarze typu "nasza służba zdrowia jest straszna, czekałem na chirurga kilka godzin, zanim mnie przyjął" albo "pielęgniarki mają wszystko w dupie, tylko siedzą i kawę piją zamiast coś zrobić z kilometrową kolejką na SORze" czy "to skandal, że ratownicy nie weszli uratować mojego kumpla na trybunach po meczu, tylko my sami musieliśmy im go znosić" krew mnie zalewa. Jak zwykle mamy tu myślenie Polaczków, którzy nawet się nie zastanowią nad powodem czy przyczyną takich zachowań. Odpowiem na ostatni komentarz napisany prawdopodobnie przez "Sebę-gałę", który po meczu musiał znosić swojego kumpla z trybun, a leniwi ratownicy tylko "stali i się patrzyli".  Wszyscy wiemy jak zachowują się kibole po przegranym meczu - idą się napierdalać z kibicami przeciwnej drużyny, bo sprawia, że trybuny są niebezpiecznym miejscem. Wyobraźmy sobie jakie zamieszanie wtedy panuje i ilu rannych trzeba hospitalizować - wielu. Ratownik musi mieć komfortowe warunki, by uratować człowieka - musi myśleć przede wszystkim o swoim bezpieczeństwie, dlatego nie będzie się pchał pod pięści kiboli, którzy mogą zrobić mu krzywdę. Chyba proste i logiczne.
19247741_1948028395435021_3449973706482490828_n.jpg

Okej trochę zeszłam z tematu, ale mam nadzieję, że inteligentni ludzie zrozumieją do czego zmierzam. Ten film będzie jedynie powielał stereotypy, które w rzeczywistości dotyczą może 10% służby zdrowia. Wiadomo, że są różne sytuacje i różni ludzie - wiadomo, że lekarze czasem biorą łapówkę, wiadomo, że czasem ratownik odpyskuje pacjentowi i można tak wymieniać i wymieniać, ale jaki jest tego sens, gdy są to ekstremale sytuacje, które nie ujdą płazem tak łatwo jak nam się wydaje. No ale wiadomo, pacjenci teraz będą mieli więcej wody na młyn, by powtarzać jaka to polska służba zdrowia jest zła, same przekręty, łapówki, złe traktowanie pacjentów bla bla bla a koncerny farmaceutyczne chcą nas wszystkich pozabijać, by zarobić więcej pieniędzy. Nie jest to trochę przesadzone? Nie popadajmy w skrajności.
Moim zdaniem obraz lekarzy, pielęgniarek i ratowników w społeczeństwie jest bardzo niesprawiedliwy. Moi rodzice pracują w służbie zdrowia i słucham codziennie co dzieje się w szpitalach i na ulicach. Ludzie patrzą tylko na siebie, a nie myślą o tym, że pielęgniarka, na którą wrzeszczą, przed chwilą widziała oderwaną rękę, przewierconą głowę albo widziała jak pacjent umiera - o tym się już nie myśli. Mój tata ratownik codziennie jeździ po różnych melinach, by uratować życie patuskowi, którego kumple obrzucają go wyzwiskami, a czasem dochodzi do agresji fizycznej -  o tym nikt nie myśli. Lekarz, na którego czeka ktoś z bólem głowy czy oderwanym paznokciem, przed chwilą mógł przeprowadzać skomplikowaną operację, która się nie powiodła albo po prostu ma dość po 14 godzinnym dyżurze - o tym nikt nie myśli.

Ja obejrzę ten film, bo szczerze to mam malutką nadzieję, że się mylę - że obraz jaki pokaże nam Vega właśnie będzie łamał stereotypy i pokaże lekarzy i ratowników z tej ludzkiej, słabej strony. Co dzieje się w ich głowach, co czują. Bo jeśli Vega chce jedynie taniej tragikomedii, która ma wzbudzić kontrowersję i sensację to będę zawiedziona poziomem nie tylko jego jako reżysera, ale także aktorów, którzy w tym wystąpili.
botoks_28039096.png

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    Dobry opis.Podoba mi się i to prawda są różne sytuacje.U mnie jest obecnie zagrożenie życia, ale nie mam na łapówki. Matka i tak dała mi na te kilka prywatnych wizyt choć przez to teraz jest w Niemczech i podciera, myje obcą babcię po udarze. Taką jej dano pracę, matka umie się opiekować takimi ludźmi bo moja babcia leżała 16 lat po wylewie i ona wszystko robiła sama, przez to poszła na wcześniejszą emeryturę i ma mało pieniędzy - musi dorobić bo nie przeżyje. Sama ma 70 lat, ale wygląda bardzo młodo i jest zdrowa. Zazdroszczę jej zdrowia i cieszę się że je ma. A film ? Ja bym obejrzała bo temat mnie zaciekawił.